HOd pożegnania minęło siedem miesięcy Betis. „To bardzo serdeczne pożegnanie” – wyznaje Sergia Canalesa (Santander, 1991), ale który jest utrzymywany w razie potrzeby. Wielu zaskoczył obranym kierunkiem: Monterrey FC z Meksyku. Dziś uśmiecha się podwójnie: ze świadomości, że znajduje się w świetnym momencie w piłce nożnej, po kolejnej kontuzji, która kosztowała jego klub pozostawienie pustych witryn w debiutanckim semestrze „Mago”; a także, ponieważ może grać, teraz bez ducha Sprawa Mateu Lahozaktóry wygrał.

Kanały rozmawiają z MARKA ze swojego nowego domu: klubu Rayados. Stamtąd opowiada nam, jak to jest grać po raz pierwszy w wieku 33 lat w innych rozgrywkach niż LaLiga; Jak wyglądała jego walka o to, by zostać pierwszym piłkarzem, na którego korzyść wydał hiszpański sędzia przed Komisją ds. Konkurencji, usuwając sankcję, przed którą musiał się bronić do ostatniej instancji, a drugim Sergio, tym, który odebrał mu żonę i trójkę dzieci? dzieci na meksykańską przygodę.

Sergio Canales: „Nigdy nie wyobrażałem sobie opuszczenia Betisu, miałem tam wszystko”

Gdy tylko przybywa, uśmiecha się i przygotowując się z mikrofonem i próbami dźwięku, opowiada nam o swoim piłkarskim domu: sześć boisk, na których trenuje klub męski, podstawowe siły kobiet; siłownie, spersonalizowane sypialnie, biura Sports Intelligence, strefa medyczna. Jest tu także miejsce dla piłkarzy z innych stanów Meksyku, którzy mogą spróbować swoich sił w klubie wyposażonym we wszystkie udogodnienia. To i jeszcze więcej to Rayados, jedna z dwóch najważniejszych drużyn w lidze Nowy Lewsuche, biznesowe i kochające piłkę nożną miejsce, liczące 5,7 miliona mieszkańców, w którym Sergio jest idolem, i tak się zakłada.

Pytanie: Siedem miesięcy w Meksyku od serdecznego pożegnania z Betisem, jakie są uczucia?

Odpowiedź:Prawda jest taka, że ​​jestem bardzo wdzięczny. Widzę niesamowite przeżycie i cóż, traktuję to jako dar, że mogłem tu przyjechać. Nie ma żadnego, lub było wielu hiszpańskich zawodników, którzy tu przybyli, lub o których wiedziałem osobiście, brakowało im wiedzy, ale prawda jest taka, że ​​jestem zachwycony. Poznałem piękne miasto, super kochających i gościnnych ludzi, a także duży klub. Zespół taki jak Monterrey, który aspiruje do wszystkiego i ma wielką chęć wygrywania, rywalizacji i dalszego rozwoju. Ciesząc się tym w pełni.

Pytanie: W tamtym czasie i nadal w Hiszpanii nie jest zrozumiałe, dlaczego opuszczać LaLigę na inny kontynent i inny rodzaj futbolu w lidze meksykańskiej, a nie inne oferty?

Odp.: Jestem zachwycony. Żyję więc darem, niesamowitym doświadczeniem, które, jak sądzę, niewątpliwie będzie jednym z najlepszych, jakie przeżyłem w mojej karierze: zarówno na poziomie zawodowym, do wszystkiego, wychodząc trochę ze strefy komfortu, przyzwyczajenia się do stylu grać w stylu jednej ligi, przechodząc do zupełnie innej, przy dużej niewiedzy z mojej strony. Czuję się bardzo komfortowo, cieszę się tą zmianą i powodem, dla którego myślę, że było to dlatego, że na mojej scenie pod koniec poprzedniego sezonu poczułem, że to już koniec. Wiele zawdzięczam Betisowi, zarówno im, jak i wszystkim zespołom, w których grałem. Jestem bardzo wdzięczna za wszystkie miejsca, za to, jak mnie potraktowały, za to, co sprawiło, że się rozwinęłam. A w szczególności Betis. Poczułem, że przed końcem sezonu nadszedł czas, aby odejść. W życiu trzeba robić wszystko na sto procent, nie tylko z takim nastawieniem, jakie zawsze będę miał, ale pod każdym względem. I wierzył, że nadszedł czas, aby zakończyć dawanie z siebie wszystkiego Betisowi. To była najszczersza rzecz z mojej strony. Kiedy patrzysz wstecz, prawda jest taka, że ​​miałem to wszystko. Kiedy patrzę wstecz, miałem wszystko i byłem bardzo szczęśliwy. Ale hej, czasami trzeba podejmować tego typu decyzje i musiałem być szczery nie tylko wobec siebie, ale także wobec klubu i kibica, który dał mi tak wiele.

Wiele zawdzięczam Betisowi, zarówno im, jak i wszystkim zespołom, w których grałem. Jestem bardzo wdzięczna za wszystkie miejsca, za to, jak mnie potraktowały, za to, co sprawiło, że się rozwinęłam

Sergio Canales, zawodnik Rayadosu

P. Czy Liga MX i piłka nożna w Hiszpanii tak bardzo się od siebie różnią? Albo jak zobaczyć oba ze swojej wizji?

Odpowiedź: Porównanie ich jest bardzo skomplikowane, ponieważ to różne style futbolu. To znaczy nie tylko ta różnica. Jeśli spojrzeć na przykład na ligę hiszpańską i Premier League, różnica jest kolosalna. Myślę, że nie ma to nic wspólnego ze stylem gry, kulturą futbolu, sposobem oglądania meczów i rozgrywania ich. Myślę, że tutaj, w meksykańskiej piłce nożnej, panuje bardzo dobra mentalność, nie ma znaczenia, czy rywal strzeli gola, dla ciebie gra pozostaje taka sama i robisz wszystko, aby dalej szukać kolejnego, to pozytywne ta sama mentalność. Tam większość drużyn mając bramkę przeciwną próbuje się bronić przed podwyższeniem tego wyniku. Muszę też przyznać, że jestem bardzo szczęśliwy, że grałem w lidze hiszpańskiej, która zawsze była punktem odniesienia i zawsze znajdowałem się w pierwszej trójce najlepszych lig na świecie, to prawdziwy cud i to właśnie musi być trzymane tam tak jak jest. Będąc tutaj, doświadczam zupełnie innego futbolu, w którym moim zdaniem jest to bardzo wysoki poziom, a na zewnątrz panuje ignorancja, bardziej niż cokolwiek innego. Naprawdę podoba mi się to doświadczenie, przystosowuję się do innego stylu gry, bardzo różniącego się od tego, który mam, że tak powiem.

Bycie tutaj to życie zupełnie innym futbolem, w którym moim zdaniem jest to bardzo wysoki poziom, a na zewnątrz panuje ignorancja, bardziej niż cokolwiek innego.

Sergio Canales, zawodnik Rayadosu

A. To dobre pytanie. Jestem zachwycony, ale rzecz w tym, że nigdy nie wyobrażałem sobie odejścia z Betisu i to jest rzeczywistość. Jak powiedziałem jakiś czas temu: miałem tam wszystko. Byłem bardzo szczęśliwy. Byłem w klubie, który bardzo kocham, który nadal jest częścią mnie, za co jestem bardzo wdzięczny i myślę, że uczucie, jakie do niego żywię, jest niesamowite i ani razu nie wyobrażałem sobie, że nie skończę w nim kariery. Piłka nożna pokazuje więc, że jest to możliwe i że naprawdę istnieją cykle i okoliczności, nawet jeśli tego nie chcesz. Dziś do mnie zajrzysz, tu mieszkam. Dziś nadszedł ten moment i okoliczność, że chcę cieszyć się tym doświadczeniem. Chcę cieszyć się klubem, miastem i jego mieszkańcami, uczyć się jak najwięcej od wszystkich, to bardzo wzbogaca mnie na poziomie zawodowym i osobistym. Rozwijam się jako zawodnik i to jest cel, który przyświeca mi do dnia, w którym zawieszę buty na kołku: staram się rozwijać każdego dnia i doskonalić się, i widzę, że tutaj wiele się uczę, oglądając inny rodzaj futbolu, widząc inne okoliczności na boisku, do których nie byłem przyzwyczajony. Dla mnie wygląda to następująco: jadę dzisiaj i nie jestem w stanie powiedzieć, czy pojedzie jutro. Potem spokojnie, spokojnie i staraj się cieszyć teraźniejszością, która jest najważniejsza w życiu i przy tych bardzo ważnych decyzjach.

Pyt.: Dobre momenty Sergio Canalesa na poziomie piłkarskim można zobaczyć także na boisku, dzięki temu, że sankcje w sprawie Mateu Lahoza zostały usunięte, w sposób historyczny dla hiszpańskiego zawodnika

A. Przede wszystkim jestem bardzo wdzięczny za całe wsparcie, jakie otrzymałem od prawników Betis, Laffera Abogadosa i mojej agencji Best Of You, wszystkich, którzy tam byli, walcząc od początku i wierząc, że to naprawdę nie żebym nic nie zrobił, taka jest rzeczywistość: jestem osobą, która rzadko uderza kopnięciami i nawet myślę, że muszę to poprawić, będąc być może wielokrotnie bardziej agresywnym piłkarzem. Ale szczerze mówiąc, sędziowie to postać, którą bardzo darzę szacunkiem, ponieważ rozumiem trudności, jakie napotykają. Zawsze staram się z nimi rozmawiać tak grzecznie, jak to możliwe i rozumiem, że mają bardzo trudną pracę; W zeszłym roku był zawieszony na sześć meczów i ledwo dostał żółtą kartkę. Wszystko tak naprawdę było spowodowane okolicznościami, w których nie zabrakło szacunku, ani nie zrobiłem niczego, co mogłoby mieć nawet kartkę, więc myślę, że stało się zadość sprawiedliwości, a jeśli się myliłem, szczerze mówiąc, ludzie, którzy mnie znają, wiedzą, że nie mam problemu, rozpoznałbym to, wyszedłbym i powiedział: „Hej, cóż, popełniłem błąd”, przepraszając przede wszystkim moją drużynę i trenera za opuszczenie tych meczów bez zawodnika, a następnie tej osobie, jeśli kogoś obraziłem, ale nigdy tak się nie stało i prawda jest taka, że ​​przydarzyło mi się to w zeszłym roku coś niesamowitego, ale nauczyłem się, że postrzegam to jako część futbolu i pomogło mi też trochę się rozwinąć, docenić okoliczności i to, jak sobie z nimi poradzić.

Jestem bardzo wdzięczny za całe wsparcie, jakie otrzymałem od prawników Betis, Laffera Abogadosa i mojej agencji Best Of You w wygraniu sprawy dotyczącej sankcji Mateu Lahoza

Sergio Canales, zawodnik Rayadosu

Pytanie: Ale było to poszukiwanie sprawiedliwości

Odpowiedź: Oczywiście dlatego do samego końca szliśmy z prawnikami i doszliśmy do tych okoliczności, ponieważ jasno stwierdziliśmy, że sankcja nie jest sprawiedliwa. Po prostu to. Ostatecznie w żadnym momencie nie chodziło o obwinianie kogokolwiek lub czegokolwiek. Po prostu broniłem tego, co moje. Każda ze stron zrobiła to tak, jak uważała lub podjęła decyzje, które uważała za właściwe. Rozumiem, że może istnieć inna perspektywa i inny sposób patrzenia na to, ale wyraziłem się bardzo jasno.

P: Biorąc pod uwagę świetną formę i strzelając gole, mimo że byłeś częścią kadry narodowej, jak widzisz obecne pokolenie zmierzające w stronę Euro i Mistrzostw Świata 2026, które będzie żyło właśnie tutaj?

O. Poziom jest bardzo wysoki, nie tylko ludzie, którzy są obecnie ciągle powołani, ale także gracze, którzy mają możliwość odejścia. Znowu tworzy się super dobra, super zdrowa grupa. Kiedy byłem tam ostatni raz, naprawdę podobała mi się tamtejsza grupa, mentalność i poczucie bycia tam. Są czołowi gracze, którzy wygrywają wszystko, jak na przykład Rodri, który dla mnie jest obecnie najlepszym Hiszpanem na świecie. Są tacy gracze, którzy mogą dać ci skok jakościowy, dzięki któremu będziesz mógł wygrywać, a czego często potrzebujesz. Ścieżka jest bardzo dobra, z graczami takimi jak Dani Olmo, który w końcu potrzebuje także innych, aby wygrywać określone typy meczów. Mamy bardzo dobrą bazę, piłkarzy, którzy mogą zrobić ważny skok.

Sergio Canales rozmawia z redaktorem MARCA Edoardo Ávilą w obiektach Rayados de Monterrey

Sergio Canales rozmawia z redaktorem MARCA Edoardo Ávilą w obiektach Rayados de Monterrey

P: Byłeś zawodnikiem, któremu towarzyszyli technicy tacy jak Pellegrini, Mourinho, Valverde, ale kto spośród tych i wszystkich, których miałeś w Hiszpanii, to ci, którzy naznaczyli karierę Sergio Canalesa?

A. Wśród nich znalazł się Unai Emery, bardzo kompletny trener, wyciska z każdego zawodnika wszystko, co najlepsze; Valverde też; a przede wszystkim osobą, która najbardziej mnie wyróżniła w ciągu tego krótkiego czasu, jaki tam spędziłem, jest Imanol Alguacil z Realu Sociedad. Poznałem go przez prawie sześć miesięcy, ale pokochałem go, jego sposób prowadzenia w szatni, jego sposób stawiania wymagań, jego sposób podejścia do każdego meczu, sposób, w jaki wyciąga z niego jak najwięcej; a potem, oczywiście, ze względu na sukces w Copa del Rey, ponieważ w końcu Manuel Pellegrini jest trenerem, któremu jestem wdzięczny, za zaufanie, jakim zawsze mnie obdarzył, zdobycie tego pucharu z Betisem jest ważne.

Trenerem, który wywarł na mnie największy wpływ przez ten krótki czas, jaki tam spędziłem, jest Imanol Alguacil z Realu Sociedad. Poznałem go przez prawie sześć miesięcy, ale bardzo mi się podobało.

Sergio Canales, zawodnik Rayadosu

Drugą rolę odgrywa P. Sergio Canales, niepiłkarz. Ojciec, mąż, który w wieku 33 lat odważył się na zmianę otoczenia. Jak sobie z tym poradziła jego żona Christina i dzieci?

Odpowiedź: Moja rodzina jest najważniejsza. Nie przyjeżdżam sam i nie przyjechałbym sam do Meksyku. Po prostu nigdzie się teraz nie wybieram. Oni są najważniejsi w moim życiu, moja rodzina. Moja żona jest odważną osobą, dlatego też mogę ją prosić o podejmowanie tego typu decyzji. Lubi także wychodzić ze swojej strefy komfortu, przeżywać doświadczenia, uczyć się od innych kultur, innych ludzi i dostosowywać się. Ona i ja jesteśmy na tej samej linii. Pozwala nam więc na tego typu doświadczenia. Ich wsparcie podczas kontuzji było również niezbędne, ponieważ nie było łatwo być tak daleko od rodziny i jechać do Los Angeles na operację i zostawić ich tutaj samych. To bardzo ważne, wszystko, co chcesz w życiu osiągnąć i na co sobie nastawiasz, ale musisz też być świadomy i dawać wartość wszystkim ludziom wokół ciebie, bo to oni później dadzą ci ten mały punkt odniesienia różnica.



Sumber